wtorek, 19 lutego 2013

One

Od razu zauważyłam grupę moich przyjaciół w zatłoczonym pomieszczeniu. Impreza rozkręcała się odkąd nadeszła noc, dom był wypełniony dużą ilością odurzonych nastolatków. Wtedy zauważyłam dosyć atrakcyjnego chłopaka, stojącego w drzwiach kuchni. Uśmiech pojawił się na jego twarzy, jego brązowe oczy spojrzały na mnie. Moje usta otworzyły się i uśmiechnęłam się nieśmiało, kiedy zaczął iść w moją stronę. Lecz lekko się zawiodłam, gdy gwałtownie się zatrzymał i zauważył kogoś za moim ramieniem. Odwróciłam się, żeby zobaczyć komu się przygląda. Był to wysoki chłopak z kręconymi włosami, który agresywnie się na niego patrzył. Nie poznałam go za pierwszym razem, ale straszna historia mojej przyjaciółki pojawiła się w mojej głowie. Ten chłopak stracił nad sobą panowanie jednej nocy i pobił jakiegoś faceta na podłodze. Znany jest ze swoich brutalnych zachowań, więc nic dziwnego że, mój brązowooki chłopak natychmiast się cofnął. Ruszył prosto do kuchni, nawet nie odwzajemniając mojego spojrzenia.
Swój puls słyszałam w moich uszach, a  moje usta stały się suche. Stałam w miejscu. Moje oczy obejrzały jego całe ciało. Jego dżinsy idealnie do niego przylegały, a biały t-shirt zdobił jego tors. Wiedziałam, że patrzył na moją twarz.
- Zatańcz ze mną. - wypowiedział chrypliwym głosem.
Nie miałam czasu na odpowiedź, pociągnął mnie, a kubek który trzymałam wypadł mi i napój rozlał się na podłogę. Duża dłoń umieściła się na moich plecach, przybliżając mnie do jego ciała. Moja ręka dotknęła jego klatki piersiowej, aby zmalał mój nacisk na jego ciało. Nigdy nie byłam traktowana tak wcześniej. Moje palce zacisnęły się. Bezimienny chłopak przełożył moją rękę wokół jego szyi. Odważnie spojrzałam w górę, aby zobaczyć parę wpatrujących się we mnie oczu. Były one zielone, oprawione w ciemne rzęsy. Otrząsnęłam się z ciarek przenikających moje ciało. Moją uwagę przykuły różowe, w kształcie serca usta z wyciągniętym uśmieszkiem.
- Jak masz na imię, piękna?
- B-Bo. - zająknęłam się.
Uśmiechnął się do mnie, zbliżając się do mojego ucha.
- Jestem Harry. - seksownie wyszeptał.
Zanim się cofnął jego usta wylądowały pod moich uchem. Zamknęłam oczy i ścisnęłam mocniej jego szyję. Westchnęłam, gdy zbliżył moje biodra do jego. Głęboki chichot zaczął wibrować w jego klatce, wyraźnie był zadowolony z reakcji jaką na mnie wywołał. Nigdy wcześniej nie przeżyłam czegoś takiego, najwyraźniej było to oczywiste.
- Lubię cię. - uśmiechnął się. - Jesteś taka... niewinna.
Jego ciemny wzrok zniżył się ku mojej klatce piersiowej, korzystając ze swojego wzrostu pozwolił sobie na oglądanie moich piersi. Moje palce opadły z jego karku. Moja chęć do walnięcia go z liścia wzrosła. Ale powstrzymałam się ze strachu przed nim. Uniosłam ręce, by go odepchnąć, ale on złapał moje nadgarstki.
- Teraz, teraz. - ochryple wypowiedział.
Harry trzymał moje ręce w uścisku. Wzdrygnęłam, kiedy jego gorący dotyk pojawił się na moich plecach. Jego długie palce wylądowały w kieszeni moich spodni i po chwili zauważyłam, że szukał czegoś w moim telefonie. Jego ręka się zatrzymała i zrozumiałam, że potrzymanie mojego telefonu nie było jego jedynym celem. Mój tyłek był mocno napięty, odkąd zabrał mi telefon ze spodni. Moje wargi, wygięte w dziwny sposób sprawiły, że się uśmiechnął. Stałam w ciszy, a Harry wpisywał swój numer. Dźwięk usłyszany parę sekund później oznaczał, że napisał do siebie sms-a z mojego telefonu. Teraz miał mój numer. Co się dzieje? Odłączyłam się od moich przyjaciół na nie więcej niż 5 minut i byłam teraz w obecności faceta, który wyraźnie miał w głowie tylko jedno. Gorący oddech spływał po mojej szyi, podczas gdy on wkładał mój telefon z powrotem do kieszeni. Ścisnął mnie i napierał swoim ciałem na moje. Niski jęk, który wprost wybuchł z jego gardła zaskoczył mnie. Harry odnalazł przyjemność w naciskaniu moim piersiami na jego umięśniony tors.
- Przestań. - bezsilnie błagałam.
Czułam jego wibrującą klatkę, gdy zachichotał. Przyłożył swoje usta do mojego ucha jeszcze raz tego wieczoru.
- Nie sądzę, kochanie. Zabawimy się troszkę.
Zadrżałam po jego słowach. Harry mnie przerażał, ale tym razem mój strach zmusił mnie do chłostania się. Wycofał się, zanim spróbowałam go uderzyć. Wyraźnie było widać, że jest zdenerwowany. Jego mięśnie napięły się od ilości gniewu. Walnęłam go w lewy policzek, zanim agresywnie uścisnął mnie w przedramionach.
- Mogę ci powiedzieć, że będziesz wyzwaniem.- prawie warknął. - Lubię to. - uśmiechnął się.
Pochylił swoją głowę, trącając moją, zanim poczułam jego usta na swojej szyi. Końcówki jego loków łaskotały mój policzek. Harry niechętnie puścił moje ramię, aby mógł przytrzymać tył mojej głowy przed ucieczką. Natychmiastowo położyłam swoją wolną rękę na jego klatce w proteście, próbując go odepchnąć, gdy poczułam jak zaczął ostro ssać.
- Harry - błagałam.
Złapałam jego koszulkę; poczułam ostry ból, wgryzł się w moją skórę. Jego śmiech rozniósł się po pomieszczeniu, a ja rozpaczliwie walczyłam przed jego kontynuacją do mojego wykrwawienia się. Sytuację złagodziły jego miękkie usta. Ale Harry nie pozwolił mi relaksować się zbyt długo. Ostro i zachłannie wbił zęby w moją szyję. Jęknęłam kiedy językiem zaczął lizać moją delikatną skórę, pozostawiając kilka pocałunków. Dmuchnął nad mokrym miejscem, sprawiając że zrobiło mi się zimno. Harry cofnął się i uśmiechnął, a ja wyszarpałam swoje ramię spod jego dłoni. Moje palce powędrowały do mojej szyi. Wzięłam głęboki oddech, kiedy otarłam nimi o bolące miejsce. Zaczęłam piszczeć ze strachu, gdy się zbliżył.
- Jesteś teraz moja. - powiedział lekkim tonem.
Jego wzrok przepalał moje ciało, zanim się odwrócił i odszedł. Stałam oszołomiona przez chwilę, przetwarzając co się właśnie stało.
- Cholera. - przeklnęłam.
Pośpiesznie przepychałam się przez ludzi, rozpaczliwie próbując odnaleźć moich przyjaciół. Kiedy ich zauważyłam rozmawiali, śmiali się całkowicie nieświadomi tego, co miało miejsce kilka sekund temu. Otworzyłam usta, żeby coś powiedzieć, ale zostałam powstrzymana.
- Coś jest nie tak? - Zoe zapytała ze smutkiem w głosie.
- Ja-a...
Lucy odgarnęła włosy z mojego ramienia. Jej oczy rozszerzyły się na jego widok.
- Woah. - usta Charlotte były szeroko otwarte. - Kto ci to do cholery zrobił?
Natychmiast pożałowałam, gdy dotknęłam mojego bolącego miejsca na karku ponownie. Nadal trzymałam tam rękę, a wzrok przeniosłam na drugą stronę pomieszczenia. Głowy moich przyjaciół odwróciły się i zobaczyli na czym się skupiałam, a raczej na kim. Harry także patrzył się w naszą stronę, a uśmiech pojawił się na jego twarzy. Widzieliśmy jak się żegna z chłopakami, z którymi wcześniej rozmawiał przed ich wyjściem. Puścił do mnie oczko, a następnie patrzyłam jak opuszcza imprezę.
Odwróciłam się do moich przyjaciół. Charlotte zaczęła komentować całe zdarzenie, ale zaprzestała, gdyż nie mogła ułożyć zdań w całość. Lucy w końcu przerwała milczenie:
- Cholera jasna.

20 komentarzy:

  1. może się powtórze ale KOCHAM CIĘ za tłumaczenia Dark xx ‏@alohaubitches

    OdpowiedzUsuń
  2. omg uydfsashgijohugkdjka kocham cię kocham cię <3 @awmyharreh

    OdpowiedzUsuń
  3. uuhuhuhuhuhu, będzie ostro coś czuję. możesz mnie informować? @swiftieable

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne tłumaczenie :) Czekam na kolejne rozdziały.

    OdpowiedzUsuń
  5. OMG.. W końcu ktoś to tłumaczy :) Czytam po angielsku ale fajnie też poczytać po polsku :) Dzięki :)
    Informujesz o kolejnych rozdziałach??

    kat.
    @vashappeninkate

    OdpowiedzUsuń
  6. Omg to jest genialne *______* dziękuję dziewczyno że to tłumaczysz <3 @MisiaStyles

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam zacząć to tłumaczyć, ale jestem zbyt leniwa hahah widzę że ktoś zrobił to za mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. naprawdę doskonałe tłumaczenie. Z chęcią będę czytała rozwijające się relacje pomiędzy Bo i Harrym. Z niecierpliwością wyczekuje następnego rozdziału, to ekscytujące! haha, pozdrawiam serdecznie - @harrehrolemodel x

    OdpowiedzUsuń
  9. zapowiada się ciekawie. z chęcią przeczytam następny rozdział. @swagonlukey

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy dodasz nowy rozdział? jeeju cudowne, dzięki ze to tłumaczysz

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne *_______* informujesz o kolejnych rozdziałach? Jeśli tak to @StylesEverWife. Z góry dziękuje xx

    OdpowiedzUsuń
  12. Informujesz o rozdziałach ? @Cenedia Jeśli tak to poprosze ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. dzisiaj znalazłam to tłumaczenie i WOW. *_____________*
    Ile rozdziałów będzie do końca tłumaczenie ?
    Jest tylko jedna seria tak ?
    Jest możliwośc informowania o nowych rozdziałach ?
    mój nr gg : 45785376

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fanfic w oryginalne ma 48 rozdziałów i autorka nadal dodaje nowe.
      nie wiem, to zależy od autorki opowiadania.
      tak, mogę informować na gg:)

      Usuń
  14. dobre tłumaczenie, propsy! - @julietlucky

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe, czekam na kolejne tłumaczenia :) @Alexessi

    OdpowiedzUsuń
  16. To jest kontynuacja oppwiadania ??? Bo sie pogubilam.

    OdpowiedzUsuń
  17. o boże :o
    @_SWAGSWAG_
    my-world-my-gray-reality.blogspot.com zapraszam (:

    OdpowiedzUsuń