sobota, 16 marca 2013

Twelve

Mruknęłam, pragnąc niczego innego, niż zostanie w moim łóżku. Złapałam poduszkę i położyłam ją na głowie. Lekko się zaniepokoiłam, czując ciepły oddech pode mną. Szeroko otworzyłam oczy, gdy usłyszałam śmiech, a moje ciało zaczęło drżeć.
- Dzień dobry, piękna.
Szybko się podniosłam, Harry uśmiechnął się do mnie, a ja zauważyłam, że byłam rozwalona na jego nagiej klatce. Ciemne loki były rozłożone na poduszce. Po chwili usiadł, opierając się o łokcie i poprawił swoje włosy. Moje oczy skupiły się na ciemnym śladzie, który zostawiłam na jego szyi. Nadal wyglądał na bolący.
- Jeżeli chcesz mnie znowu podniecić, po prostu zapytaj - powiedział, a następnie puścił mi oczko.
Zarumieniłam się na myśl o wydarzeniach z wczorajszej nocy. Zmusiłam się do odtworzenia jego dźwięków i   miękkich jęków, desperackich ruchów, by tylko zbliżyć się do mnie. Po powróceniu do tych wydarzeń na mojej twarzy pojawiły się jeszcze większe rumieńce.
Zatopiona w myślach nie zauważyłam, kiedy Harry zbliżył się do mnie.
- A jeśli nie pozwolisz mi się zrewanżować, stanie się to.
Przez naszą bliskość prawie spadłam z wygodnego łóżka. Palce Harry'ego wędrowały po moim odsłoniętym, lewym ramieniu. Czując jego wargi na mojej skórze, momentalnie dostałam gęsiej skórki. Szybko wstałam z łóżka i zdezorientowana wpadłam na stolik. Walnęłam przypadkowo w lampę, która spadła na podłogę. Postawiłam ją z powrotem na miejscu i westchnęłam.
Szybko odwróciłam się do Harry'ego, który wyglądał na rozbawionego, oglądając mój mały, niezdarny epizod. Jego brwi podniosły się do góry, a on uśmiechnął się do mnie.
- Wszystko w porządku?
Lekko pokiwałam głową, sprawiając że włosy opadły mi na twarz i zakryły moje zarumienione policzki. Podniosłam z podłogi ubrania, które nadal na niej leżały po ostatniej nocy. Podskoczyłam, kiedy Harry nagle stanął przede mną. Nie wiedziałam, gdzie mam patrzeć, bo nadal był w samych bokserkach. Zamknęłam oczy, gdy przejechał swoją dużą dłonią po moim policzku; otworzyłam je, a moja twarz była skierowana do jego. Oddech stanął mi w gardle, gdy przejechał kciukiem po dolnej wardze moich ust. Patrzyłam jak wysunął język i przesunął nim po swojej wardze, chcąc powtórzyć to uczucie. Skierowałam wzrok w inną stronę, nie byłam w stanie dłużej na niego patrzeć. Mogłam przyrzec, że słyszałam moje myśli, gdy jego usta powoli zbliżały się do moich, a ja w tym samym momencie przycisnęłam mocniej ubrania do klatki piersiowej. Dotyk Harry'ego zniknął z mojej twarzy, a ja szybko się od niego odsunęłam.
- Możesz wziąć prysznic, jeżeli chcesz.
- Dzięki - cicho powiedziałam.
Moje stopy szybko przemieszczały się po dywanie do otwartych drzwi łazienki. Położyłam z boku ubrania, gdy nagle usłyszałam kroki za mną. Odwróciłam się i zobaczyłam Harry'ego stojącego w drzwiach, bezczelny uśmieszek pojawił się na jego twarzy. Oparł swoją dużą rękę na drzwiach, tuż nad moją głową, tak bym nie mogła ich zamknąć. Widziałam ten błysk w jego oczach.
- Zawsze mogę się do ciebie przyłączyć - spauzował. - Tylko po to żeby zaoszczędzić wodę.
Jego bezczelny uśmiech i rozbawiony ton sprawiły, że nie mogłam uwierzyć, że chodzi tylko o oszczędzanie wody.
- Nie, myślę że sama sobie dam radę, dzięki.
Śmiejąc się, zdjął rękę z drzwi. Przejechał palcami po moim policzku i ponownie zaczął mówić.
- Po prostu powiedz, jeżeli zmienisz zdanie, kochanie.
Przeniosłam ciężar z nogi na nogę i czekałam aż zniknie, a on pocałował mnie w policzek. Szybko zamknęłam drzwi, przekręciłam blokadę kilka razy, a następnie jeszcze parę razy upewniłam się czy na pewno są zamknięte. Rozebrałam się i weszłam pod prysznic, pozwalając gorącej wodzie po mnie spłynąć. Stałam tak przez chwilę, dopóki nie usłyszałam pukania do drzwi.
- Bo - usłyszałam zachrypnięty głos zza drzwi.
- Tak?
- Idę po samochód, zostań w mieszkaniu. Będę niedługo.
- Mogę wrócić autobusem do do...
- Nie - Harry stanowczo mi przerwał. - Ja odwiozę cię do domu.
Słysząc jego szorstki ton po prostu sobie odpuściłam, nie miałam ochoty się z nim kłócić. Parę chwil później usłyszałam zamykające się drzwi, co oznaczało że Harry wyszedł.
***
Moje bose stopy wędrowały korytarzem. Wycisnęłam tyle wody, ile się dało z moich włosów, ale jej krople nadal spływały po moich plecach. Splotłam place i zastanawiałam się, co będę robić przez ten czas, kiedy nie ma Harry'ego. Wciąż było tu czysto, ale mieszkanie wyglądało trochę inaczej w świetle dziennym. Moje oczy wpatrywały się w drzwi, a moment później zdecydowałam się do nich podejść. Złapałam prawą ręką za klamkę, a lewą trzymałam mojego warkocza. Musiałam jeszcze znaleźć gumkę, żeby go związać. Nie zdziwiłoby mnie to, gdyby nie dało się otworzyć drzwi. Harry miał tendencję do zamykania mnie, może bał się, że mogłabym uciec. 
Chodziłam bez celu po salonie, parę zdjęć przykuło moją uwagę. Na większości był ze swoimi przyjaciółmi, ale było jedno, na którym Harry był z kobietą, której wiek mógł wskazywać na to, że była jego mamą. Siedział na środku, obejmując dwie kobiety. Uśmiechnęłam się na myśl o tym, jak szczęśliwie wyglądali, Harry'emu było widać dołeczki. 
Nie usłyszałam otwierających się drzwi, całą uwagę skupiałam na zdjęciu.
- Bo. 
Poskoczyłam, moje ciało szybko odwróciło się w stronę Harry'ego, a on wpatrywał się we mnie. Jego jeansy nisko zwisały na biodrach, a ciemny sweter ozdabiał jego tors. Jego oczy śmigały z mojej twarzy na zdjęcie.
- Ja, umm, ja szukałam czegoś do związania moich włosów.
Odszedł i usłyszałam, jak zaczął szukać czegoś w szufladach. Parę chwil później wrócił z gumką, którą trzymał między kciukiem, a palcem wskazującym. Powoli się zbliżył i stanął naprzeciwko mnie. Jego wysoki wzrost zmusił mnie do popatrzenia w górę.
Nie zauważyłam, kiedy Harry zaczął wiązać mojego ciemnego warkocza. Jego palce ostrożnie nałożyły gumkę na włosy. Harry przygryzł wargę, wyglądał na skoncentrowanego. Gdy skończył, położył warkocza na moim lewym ramieniu. 
- Dziękuję - cicho powiedziałam
- Samochód jest na zewnątrz.
Przeszłam na korytarz, by wziąć swoje rzeczy, ale przypomniałam sobie, że zostawiłam buty w jego pokoju. Szybko do niego poszłam, nałożyłam buty i prędko wróciłam na korytarz. Stanęłam w drzwiach i zobaczyłam Harry'ego podnoszącego zdjęcie, które wcześniej oglądałam. Nawet jeżeli stał tyłem, wiedziałam, że loki opadały na jego czoło, ponieważ był schylony. Harry wziął głęboki oddech. Ostrożnie odłożył zdjęcie i odwrócił się. Był trochę zaskoczony, gdy mnie zauważył, ale po chwili się otrząsnął.
- Gotowa?
***
Harry wyglądał na pogrążonego w myślach, podczas drogi do mojego domu. Mam wrażenie, że to było coś więcej, niż zwyczajne zdjęcie. Ale nie byłam pewna, czy chciałam o tym wiedzieć. Wkrótce byliśmy już tuż obok mojej ulicy. Harry zaparkował naprzeciwko mojego domu. Rozpiął pasy i zbliżył się do mnie. 
- Dobrze się bawiłem ostatniej nocy - uśmiechnął się.
Złapał mnie za rękę i mocno ścisnął. Nadal miałam zapięte pasy, a on przyciągnął mnie do siebie. Harry pochylił się do mojego ucha.
- Nie martw się. Wkrótce dobrze użyję moich palców.
Poczułam jego chichot, niedaleko mojej szyi i lekko się spięłam po jego słowach. Nauczyłam się tego, że Harry jest osobą, która nie wstydzi rozmawiać się o intymnych sprawach. Jęknęłam, kiedy jego duża dłoń ponownie złapała moją. 
- I moich ust - dodał.
Podskoczyłam, gdy zaczął jeździć swoim gorącym językiem po mojej szyi. Nie wiedziałam, jak bardzo rozszerzyłam oczy, dopóki ich nie otworzyłam. Harry odsunął się, bezczelny uśmieszek pojawił się na jego twarzy, a on puścił mi oczko. Zostawił mnie i poszedł otworzyć samochód z mojej strony. Duże dłonie złapały mnie za biodra i pomogły mi wyjść.
Palce Harry'ego splotły się z moimi, gdy szliśmy w stronę drzwi mojego domu. Gdy dotarliśmy Harry przekręcił mnie twarzą do siebie. Przejechał dłonią po moim policzku i złączył nasze usta w pocałunku. Poczułam jego język na swojej dolnej wardze, który prosił o dostęp do środka, ale nie pozwoliłam mu. Harry odsunął się. Zaczął kręcić głową i śmiać się. 
- Widzimy się wkrótce, Bo.
Miał już iść z powrotem do samochodu, ale wrócił się i złożył pocałunek w kąciku moich ust. Odepchnęłam go.
- Do widzenia, Harry - pożegnałam się z nim.
Uśmiech zawitał na jego pięknej twarzy, puścił mi oczko i wrócił do auta. Szybko otworzyłam drzwi, zatrzaskując je za sobą. Oparłam się o nie i zjechałam na podłogę. Usiadłam i słuchałam jak samochód odjeżdża. Zapanowała cisza, a ja zastanawiałam się nad tym, co z tym wszystkim zrobię.
~~
oj harry bardzo niedługo użyje swoich palców haha:)
przepraszam za drobne opóźnienie, ale tłumaczyłam długo kolejny rozdział i jakoś tak wyszło
piszcie do mnie, lubię z wami pisać: @darlinharreh
i pytajcie o wszystko co chcecie: ask.fm/darlinbiebrauhl

18 komentarzy:

  1. To jest coraz bardziej wciągające ! Weź mi daj takiego chłopaka na żywo : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj takich 2 chłopaków bo ja też takiego chce : D xx

      Usuń
  2. to ja już chce wiedzieć jak on użyję tych palców haha rozdział świetnie przetłumaczony ‏@flawlessfranky

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten rozdział był ADDFFGFHFHFHF ;D Świetnie przetłumaczyłaś! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. jaki Harry :D czekam na nastepna czesc :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak ja się cieszę, że tu trafiłam !<3 Tłumaczenie jest super. ; ] nie mogę się doczekać następnego. Mam nadzieję, że dodasz szybciutko bo umieram z ciekawości! Pozdrawiam.
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  6. adfgfhsa świetny rozdział. już się nie mogę się doczekać kolejnego

    OdpowiedzUsuń
  7. postać Harrego rujnuje mi psychikę, ok. czekam na kolejny rozdział <3 @drunkbiebur

    OdpowiedzUsuń
  8. I ust, mm hahah
    Czekam na następny, powodzenia <3
    @_Magda_M

    OdpowiedzUsuń
  9. jejuu, znów się zakochałam w opowiadaniu? <3 i kocham Ciebie za to że to dla nas tłumaczysz :')

    OdpowiedzUsuń
  10. To opowiadanie jest takie inne.. wciągające :D Świetnie tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ohh i nie zapomnij o jego ustach hehe :)
    to czkamy na jego palce i usta haha

    OdpowiedzUsuń
  12. Uhuhu robi się gorąco haha :)
    Świetne tłumaczenie ;)
    Pozdrawiam stara @darlinjustin, nowa @ahhperrie x

    OdpowiedzUsuń
  13. hahaha o matko kocham takiego Harrego ,, dobrze użyję moich palców '' Tylko pozazdrościć Bo XDD asasdsfds

    OdpowiedzUsuń
  14. KOCHAM CIĘ za to że to dla nas tłumaczysz, opowiadanie jest nieziemskie <3 Harry gldsjgds haha. Jak byś mogła to informuj mnie na twitterze @xxcurly_girlxx :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Adgdklahsgsja *-* dopiero co trafilam na to i przeczytalam wszystkie rozdzialy *-* jejku. Mega *-*

    OdpowiedzUsuń
  16. Aaa Jaram sie Genialne *_* Czekam na nastepne tlumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń