wtorek, 19 marca 2013

Fourteen

- HARRY!
Lekko się potknął, zanim skierował twarz w moją stronę. Jego brwi podniosły się do góry, gdy próbował sprawdzić, kto wołał jego imię. Jego oczy skupiły się na mnie. Jeden z kolesi wykorzystał zdezorientowanie Harry'ego i uderzył go w twarz. Zszokowana, zasłoniłam usta ręką. Dlaczego on się znowu bił? Moje myśli były zmieszane, gdy biegłam przez ulicę do grupy. Harry został przyparty do ściany i otrzymał kolejny cios w twarz. Przeszył mnie strach, kiedy zauważyłam kto bił Harry'ego. Jake. Jego rany lekko się zagoiły, ale nadal było widać siniaki pod oczami. Prawe oko było ciemniejsze od lewego. Uśmiech pojawił się na jego twarzy, gdy zauważył że zbliżam się do nich. Kiedy już tam dotarłam, moje ręce zostały mocno pociągnięte za moje plecy przez jakiegoś kolesia, pewnie kolegę Jake'a. Byłam zmuszona do oglądania, rozpaczliwie patrzyłam na Harry'ego; jego szczęka była agresywnie napięta.
- Dobrze cię znowu widzieć, Bo - Jake mi dokuczył.
Jego uwaga wróciła z powrotem na Harry'ego, który się we mnie wpatrywał. To było przed tym, jak Jake walnął pięścią w jego brzuch. Chrząknięcie wydobyło się z jego ust, pochylił się i lekko chwycił za bolące miejsce. Wiedziałam, że pił, atmosfera wokół nas mocno śmierdziała alkoholem. Jake znowu uniósł swoją pięść.
- Nie rób tego - ostrzegłam.
Zaczęłam się szarpać i walnęłam łokciem w brzuch kolesia, który mnie trzymał. Przeklnął, zanim mnie odepchnął. Szybko przeszedł z zaułka na ulicę, wyraźnie będąc wkurzonym, że mieszam się w bójkę. Umieściłam swój wzrok między Jakiem a Harry'm, który osunął się po ścianie. Jake chichocząc, musnął palcami po moich policzkach, ale szybko go odepchnęłam.
- Nie powinnaś się nim przejmować, kochanie.
Schylił się do mnie.
- Dam ci to, czego potrzebujesz.
Nie miałam czasu, żeby opanować to co robię. Moja prawa ręka uniosła się i walnęłam go mocno w policzek. Uderzenie spowodowało, że jego głowa się odchyliła. Moja klatka szybko się unosiła, a ja próbowałam opanować oddech. Usłyszałam śmiech Harry'ego za mną. Jake patrzył za mnie ze zdenerwowaniem, a następnie przeniósł swój wzrok na Harry'ego.
- Potrzebujesz dziewczyny do obrony - Jake zażartował.
Oboje wiedzieliśmy, że chciał go sprowokować. Harry odepchnął się od ściany i potknął się, gdy chciał dostać się do Jake'a.
-Na litość boską, Harry. Po prostu przestań.
Mocno odepchnęłam go z powrotem. Działania były bardziej efektowne, ponieważ był pod wpływem alkoholu. Gdyby tak nie było, jego ciało nawet by nie drgnęło. Jego loki opadły mu na czoło, normalnie zielone oczy stały się ciemne. Piękna twarz została ranna pod wpływem ciosów. Obróciłam się, moje plecy prawie, że dotykały klaty Harry'ego, kiedy stanęłam przed nim. Moje ręce zaczęły drżeć, gdy zobaczyłam, że Jake się uśmiecha.
- Po prostu idź - powiedziałam mu.
Zaskoczyło mnie, gdy Jake powoli odchodził.
- Widzimy się niedługo, Styles.
Lekko się odsunęłam, gdy poczułam gorący oddech Harry'ego spływający po mojej szyi. Odetchnęłam z ulgą.
- Oh i z tobą też, piękna.
Komentarz zdenerwował Harry'ego, czułam jak zaczyna się za mną szarpać. Szybko się odwróciłam, desperacko próbując go przytrzymać. Moje ręce ujęły jego twarz, zniżając ją do mnie.
- Nie, nie - powiedziałam. - Spójrz na mnie - starałam się powiedzieć jak najłagodniej, żeby go uspokoić.
Trzymałam go, dopóki nie byłam pewna, że Jake odszedł. Oddech Harry'ego był szybki, ale przynajmniej udało mi się uniemożliwić mu pobicie Jake'a. Dotknęłam jego policzka, by przyjrzeć się lepiej ranom. Spuchnięte wargi Harry'ego otworzyły się, krew leciała mu z nosa. Z małej rany na jego brwi sączyła się czerwona ciecz. Jego wzrok nie opuszczał mojej twarzy, a ja westchnęłam i pokręciłam głową.
- Harry - wyszeptałam.
Był kompletnie pijany, próbował iść w prostej linii. Złapałam go za rękę i przełożyłam ją przez ramię. Starał się jak najmniej opierać na mnie swój ciężar, na tyle, na ile było to możliwe.
- Będę prowadził - wymamrotał.
Zauważyłam, że Harry szukał czegoś za swoimi plecami, a następnie wyciąga klucze z tylnej kieszeni spodni.
- Nie, nie będziesz. Nie bądź głupi, Harry - surowo mu powiedziałam.
Zaczął chichotać, kiedy chciałam zabrać mu klucze, ale podniósł je do góry. Myślał, że to zabawa. Ostatecznie udało mi się je zabrać, wyrywając je od Harry'ego i następnie schowałam je do swojej torebki. Zirytował się, niechętnie pozwalając mi na przejęcie kontroli.
- Gdzie idziemy? - jego szorstki głos zabrzmiał trochę niewyraźnie.
Zastanowiłam się chwilę, a następnie westchnęłam.
- Wracamy do mnie.
Wyglądał na bardziej niż radosnego, gdy mu to oznajmiłam. Jęknęłam, kiedy jego duża dłoń przejechała po moich plecach, zatrzymując się na moim tyłku, który ścisnął. Mocno złapałam go za nadgarstek i przeniosłam jego rękę z powrotem na moje ramię, przez co się zaśmiał.
Droga do mojego domu była trudna. Zatrzymywaliśmy się, Harry łapał mnie za rękę, albo za tyłek. Moja niechęć do jego dotyku, tylko jeszcze bardziej go nakręcała. Westchnęłam z ulgą, kiedy dotarliśmy do moich drzwi. Harry oparł się o futrynę, uśmiechając się do mnie, gdy je otwierałam. Złapałam go za nadgarstek i wciągnęłam do środka, bojąc się myśleć o tym, co moi sąsiedzi mogą powiedzieć, jeżeli nas zobaczyli.
Nalałam Harry'emu kilka szklanek wody, mając nadzieję, że może trochę otrzeźwieje. Wejście po schodach poszło o wiele lepiej, niż myślałam. Ręka Harry'ego leżała na moim ramieniu, podczas gdy ja prowadziłam go do mojego pokoju. Puściłam go, a on położył się na łóżku.
- Zostań tu - powiedziałam mu.
Kiedy wróciłam, jego t-shirt leżał na podłodze. Oglądałam, jak Harry próbował zobaczyć swoje wielkie, czerwone siniaki na brzuchu. Przejechał po tych miejscach swoimi długimi palcami, a następnie skrzywił się z bólu.
- Ow - wymamrotał i wrócił na łóżko.
Nie mogłam mu pomóc, ale myślałam o tym jak dziecinnie się zachowywał. Kiedy zauważył, że stoję w drzwiach, usiadł i się uśmiechnął. Podeszłam do niego, a jego duże dłonie szybko złapały moje i próbował posadzić mnie na swoich kolanach.
- Harry, nie.
Skrzywił się, gdy usiadłam koło niego. Czułam ciepło płynące z jego ciała, nasze uda drasnęły się o siebie, kiedy powiedziałam mu, żeby odwrócił się do mnie. Harry wpatrywał się we mnie, gdy podniosłam rękę do góry. Zaczął się kręcić, podczas gdy ja próbowałam zmyć krew z jego twarzy.
- Nie ruszaj się.
Nie chciał się słuchać, więc położyłam ręce na jego ramionach i popchnęłam go na plecy.
- Hmm, lubię cię z tej strony - dokuczył mi. - Jest gorąca.
Przewróciłam oczami i lekko wycierałam szmatką jego spuchnięte usta. Mogłam powiedzieć, że Harry się na mnie gapił, jego wzrok przeszywał moje ciało. Siedzieliśmy w milczeniu przez minutę, dopóki cisza nie została przerwana.
- Dlaczego mnie obroniłaś?
Byłam zaskoczona jego pytaniem, nie wiedziałam co mam odpowiedzieć.
- Bo?
- T-ty byłeś raniony - pokręciłam głową w zakłopotaniu.
Harry zmarszczył brwi. Podskoczyłam, kiedy zdjął z siebie moje ręce.
- Umiem sam się o siebie troszczyć - agresywnie stwierdził.
Wstał i skierował się ku drzwiom. Podskoczyłam, gdy uderzył ręką w ścianę. Stał plecami do mnie i głęboko oddychał. Nerwowo się w niego wpatrywałam, aż w końcu zawrócił. Jego zielone oczy wróciły na moją przerażoną twarz. Miał napiętą szczękę, ale po chwili ją rozluźnił, relaksując się. Jego klatka powoli opadała w górę i w dół, co oznaczało, że się uspokoił.
Wstrzymałam oddech, gdy powoli wracał na łóżko. Usiadł na brzegu, moje ciało się od niego odsunęło. Jego duża dłoń ostrożnie sięgnęła ku mojej, ale odsunęłam ją, a on zmarszczył brwi. Harry nie wiedział co ma robić, alkohol w jego ciele powoli przestawał działać, a on uświadomił sobie, że przesadził.
Lekko uniosłam rękę i kontynuowałam zmywanie krwi, która spływała w dół po jego twarzy.

~~
no i już wiemy, co harry nawywijał :/ a Bo uratowała mu tyłek :D
mój tt: @darlinharreh
mój ask: ask.fm/darlinbiebrauhl

22 komentarze:

  1. OMG, to jest cudowne. I jeszcze jak Bo obroniła Harrego, cute! Czekam na następny rozdział @pioneczek

    OdpowiedzUsuń
  2. Super !! Jednak zawalu nie dostalam ;) Dzieki ze dodalas dzisiaj rozdzial i mam nadzieje ze jutro tez nowy sie pojawi.. Kocham Cie ;*** Rozdzial super ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak już pisałam na tt jedziesz z tymi rozdziałami jak burza :) Wielkie dzięki za to.. :*
    czekam na kolejny ;)
    pozdro

    kat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem niezłe tempo dodawania rozdziałów, jestem pełna podziwu. :)
    Cieszę się, że wróciłaś, nawet nie wiesz jak bardzo. Byłam ciekawa "Dark", ale szczerze mówiąc brak chęci do samodzielnego tłumaczenia mnie do tego zniechęcał, więc bardzo się cieszę, że ktoś się za to zabrał. Dobrze ci idzie, oby tak dalej. :)
    Pozdrawiam. :)

    Och, i mam pytanie. Informujesz może o nowych rozdziałach na tt? Jeśli tak to proszę o informowanie mnie. @jimmyeatmyname
    x

    OdpowiedzUsuń
  5. Coraz bardziej mi się to podoba :D Nie potrafię określić tego, jaki jest Harry, po prostu nie potrafię :D Rewelacyjnie przetłumaczyłaś :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Omg Genialne i to jeszcze jak Bo broniła Harrego *_* Dziekuje ze dzisiaj dodalas rozdział czekam na dalsze czesci :* Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. AAAAAAAAAAAAAAAA! No po prostu Cię uwielbiam, za to, że tak szybko dodajesz i , że to tłumaczysz. *-* Jesteś wspaniała. Dziękuję. xx

    OdpowiedzUsuń
  8. assdfghjd, kocham
    dzielna Bo : D
    świetnie, że to tłumaczysz, powodzenia dalej xx @_Magda_M

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham kocham kocham <3 i jaka dzielna Bo... a jaka bylam zaskoczona gdy teraz przypadkim weszlam na twojego bloga a tu przetlumaczona 14 szok :) mam nadzieje ze nastepny rownie szybko dodasz co ten :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest świetne, Bo jest świetna, Harry jest świetny, DARK JEST ŚWIETNY ! dziękuję ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Bo taka agresywna i pijany Harry, oj coś czuję że się podzieje w 15 rozdziale ^.^ Dzięki za tłumaczenie, kocham Cię xx

    OdpowiedzUsuń
  12. Bo jest świetna. Nie lubię tego Jake'a ..
    Ale rozdział jest super! :D
    Pozdrawiam, niestety musiałam ZNOWU zmienić nazwę z powodu pewnej dziewczyny... Stara @ahhperrie nowa @perriefox. Przepraszam za kłopot

    OdpowiedzUsuń
  13. No i tego się nie spodziewałam! ;D Punkt dla Ciebie. Szczerze dziwi mnie, że Jake odpuścił. Tłumaczenie świetne i ogółem cud miód. Nie zawracam dupy jakimś długim komentarzem xd
    Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
  14. Aaaaa Cuudo ! *__* Uwielbiam Cie za to ze tak szybko dodajesz i tłumaczysz :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana jak zwykle świetnie przetłumaczone *_*

    @polishcoldplace

    OdpowiedzUsuń
  16. ojejku, świetne <3 czekam na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękujemy, że dodalas rozdział wcześniej! Następny jutro? :) ale jestem ciekawa, co będzie dalej *u* xx

    OdpowiedzUsuń